Śpisz pięknie tak
Po kątach cisza gra
Szkoda słów...
Resztę dopowie księżyc
Śpisz, staram się
Oddychać szeptem
Pościel jeszcze pachnie
Ogniem naszych ciał
Ref.:
Kiedyś znajdę dla nas dom
Z wielkim oknem na świat
Znowu zaczniesz ufać mi
Nie pozwolę Ci się bać
Kiedyś wszystkie czarne dni
Obrócimy w dobry żart
Znowu będziesz ufał mi
Teraz śpij...
Wiem, dobrze wiem
Potrafię ranić tak jak nikt, przykro mi
Nie wiem co robić, gdy płaczesz
Już nie śmiejesz się - jak kiedyś
Wszystko jest inaczej...
Kolejny raz proszę Cię,
o ostatnią szansę .
Ref. Kiedyś znajdę dla nas dom,
Z wielkim oknem na świat.
Znowu będziesz ufał mi.
Nie pozwolę Ci się bać.
Kiedyś wszystkie czarne dni,
Obrócimy w dobry żart.
Znowu będziesz ufał mi.
Teraz śpij...
Zwykła piosenka. Zwykła niezwykła. Kolejna, która brzmi zupełnie inaczej niż kiedyś. Przedtem. Każde słowo nabiera nowego, nieznanego wcześniej znaczenia. Dziś popłynęła z radiowych głośników akurat, gdy za sprawą kilku sprawnych ruchów fryzjerskiej ręki moje hodowane od tak dawna włosy przestały być częścią mnie. Zastąpiła je krótka fryzura, jakiej nie miałam od czasów sięgających chyba gdzieś ostatnich lat podstawówki. Często drażniłam się z Nim, że je obetnę. Lubiłam tą Jego minę. Uwielbiał je. Długie włosy były dla Niego synonimem piękna, seksapilu, niezbędnym atrybutem kobiecości. Moje sięgały już prawie pasa. Mija niemal miesiąc, jak cieszył się nimi ostatni raz... kilkanaście tygodni, odkąd ostatni raz ich dotykał, owijał wokół palca, wtulał się, mówił ''ładnie Ci tak''... ciach, ciach, ciach... zaplecione w warkocze, spakowane w torebki czekają na wysłanie do fundacji, gdzie przeobrażą je w perukę dla kogoś, kto swoje włosy stracił w walce z chorobą. Może ktoś kiedyś jeszcze uśmiechnie się na ich widok? Może jakiś zakochany w swojej wybrance mężczyzna? Z daleka ode mnie, mojej głowy, myśli, wspomnień o cudownych chwilach, których były świadkiem. Może teraz uszczęśliwią kogoś innego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz